piątek, 10 lutego 2012
Sherlock Holmes: Gra Cieni
Ten film jest kontynuacją jednego z najbardziej epickich dzieł ostatnich lat. Szedłem na niego jakby to była piąta część "Piratów z Karaibów" - moje oczekiwania sięgały sufitu.
I co? I nie zawiodłem się. Ani odrobinę.
Powiem więcej: pod wieloma względami "Gra cieni" jest jeszcze bardziej dopracowana od oryginalnego "Sherlocka Holmesa". Lepsze efekty specjalne, lepsze sceny walki, jeszcze bardziej sparrowowaty tytułowy bohater i nawet doktor Watson zyskuje jakby odrobinę osobowości.
Zmienia się, oczywiście, czarny charakter - i jest to zmiana, jeśli można tak powiedzieć w tym kontekście, na dobre. Profesor Moriarty nie jest ani masonem, ani satanistą, co sprawia, że postać ta nie jest - w przeciwieństwie do lorda Blackwooda - przerysowana niczym nieme wersje Drakuli.
Wszystkie dobre elementy pierwszego filmu tutaj są kontynuowane. Epicki rozmach, ciekawa intryga, absurdalny humor - nie zapomniano o niczym. Znajdzie się nawet pewne silne odniesienie fabularne do oryginalnego opowiadania Conan-Doyle'a, choć żeby je konkretnie wymienić, musiałbym zarzucić potężnym spoilerem. No i znowu są te cudne napisy końcowe. Wiem, że to dziwne wychwalać napisy końcowe, ale są naprawdę zrobione starannie i z klasą. I świetną muzyką w tle.
Wady? Jedna. Przekornie będzie to coś, co wiele recenzji tego filmu wymienia jako zaletę i "odważne posunięcie". Uśmiercenie jednej z głównych postaci. I nie czepiałbym się, gdyby uśmiercono ją w okolicach zakończenia czy nawet gdzieś w środku, ale tak walnąć z miejsca widza w pysk na samym początku śmiercią pierwszoplanowego bohatera to jakby zacząć film na podstawie "Upadku Rycerza" od sceny, w której Bane łamie Batmanowi kręgosłup. Po prostu równie dobrze mogliby wyświetlić wielki napis "Sorry-Gregory, aktor wymówił współpracę".
Ale to tylko takie rutynowe czepianie się. Film jest świetny i polecam go każdemu z całego serca. W recenzji pierwszego "Sherlocka" napisałem, że tak powinno się robić filmy przygodowe - w tej więc piszę, że tak powinno się robić ich sequele!
Ocena końcowa:
8+/10
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz